Bez kategorii

Jak kultura sneakersów podbiła świat

Jak kultura sneakersów podbiła świat

Wydaje się, że od treningowego buta stworzonego w 1917 roku jest daleka droga do jaskrawych i bardzo pożądanych kicksów z mody street-wearowej, jakie znamy i kupujemy dzisiaj. Tymczasem nadal łączy je bardzo wiele.

Niezwykły fenomen

Co sprawia, że ludzie czekają w długich kolejkach na mrozie, aby dostać najnowszą parę kicksów? Piszczą z zachwytu nad unikalnym ściegiem na butach lub nad sztuczną, wężową skórką na cholewce. Bardziej prawdopodobne jest również to, że tylko podczas Karnawału w Rio zobaczysz więcej kolorów niż obecnie na cholewkach sneakersów, które są na topie. Można zatem stwierdzić, że entuzjazm nad nieco przesadzonymi, nowymi projektami sneakersów jest wręcz irracjonalny. I wcale nie jest on domeną młodych fashionistek. Sneakersami jarają się bowiem głównie nastoletni chłopcy i dorośli mężczyźni na całym świecie, którzy zrobią niemal wszystko dla nowych sneakersów stworzonych do koszykówki (podczas gdy sami nie grają w ogóle). O co w tym wszystkim zatem chodzi?

sneakers

Z boiska na wybiegi

Pod względem amerykańskiego wkładu w globalny styl i komfort, buty do koszykówki muszą znaleźć się na topowej liście razem z bawełnianą koszulką i spodniami jeansowymi. Jak już dobrze widać w każdym centrum handlowym lub przypadkowym metrze, sneakersy już dawno temu opuściły boisko i wyszły na ulice, uczelnie, a nawet do pracy. Dzisiaj sneakersy są niezwykle lukratywnym biznesem. Dla przykładu, w samym 2012 roku buty Nike LeBron James wygenerowały 300 milionów dolarów w samych Stanach Zjednoczonych. Wygląda na to, że wszyscy wciąż chcą być tacy jak Mike Jordan, do tego stopnia, że niejednokrotnie dzieciaki zostały postrzelone. Wszystko przez parę butów z imieniem znanego gracza NBA. Infiltracja obuwia sportowego przez świat mody jest już kompletna i zrodziła ciekawe zjawiska, które możemy obserwować od paru ładnych lat.

jordan 13

Sława Taylora

Pierwszym krokiem do zmiany i sneakersowego świata, jaki znamy dziś może się wydawać przeniesienie konkretnej, rozpoznawalnej osoby na nazwę modelu obuwia. Najwcześniejszym tego przypadkiem był Chuck Taylor w 1921 roku. Jego imieniem zostały nazwane buty Converse cztery lata po pierwszym wydaniu modelu. Czym sobie zasłużył na takie wyróżnienie? Był to gracz z półzawodowej drużyny nazwanej All Star. Taylor bardzo zaangażował się w istnienie samego buta i dorzucił swoje dwa grosze do zmian w jego wyglądzie. W zamian za udaną promocję marka Converse nazwała buty na jego cześć umieściła jego ikoniczny podpis na boku cholewki.

pharell williams

Z boiska na ulice

Ten trend może wydawać się nam dzisiaj dość banalny, bowiem zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tego, że twarze celebrytów reklamują wszystko, począwszy od perfum, przez leki, aż po jedzenie. Ale sukces danego modelu butów do koszykówki jest wprost proporcjonalny do mocy i popularności gwiazdy, która go nosi i ma dużo większe znaczenie, niż w przypadku jakiegokolwiek innego produktu. Koszykówka też jest swoistym fenomenem. Dla przykładu: piłka nożna może być najpopularniejszym sportem na świecie, ale nawet jeśli jesteś idolem Ronaldo, nie możesz założyć jego butów do szkoły czy klubu. Z drugiej strony, w koszykówce można nie tylko nosić to, co nosi Twój idol – można też w tych butach po prostu dobrze wyglądać (sprawdź szereg modeli Jordan Retro lub Nike Air Force).

air force

Powody popularności

Powodem, dla którego początkowo kupowano dane buty, było to, że po prostu uwielbiało się reklamującego je gracza. Istnieje bezpośredni związek pomiędzy mocą gwiazdy i sukcesem samego buta. Dowód? Nowe marki, takie jak AND 1 czy Pony połączyły swoje się z zawodnikami. W przypadku AND 1 i modelu Thai Chi, był to Vince Carter, który zachwycił wszystkich nastolatków w 2000 roku w konkursie rzutów do kosza All Star Dunk Contest. Pony zaś ukazała się na rynku w 1975 roku i była całkowicie nową marką. Jej flagowy model – TOPSTAR – stał się popularny po tym, jak marka zaprosiła do kolaboracji gorące, nowe nazwiska – graczy Davida Thompsona i Darryla Dawkinsa w ich pierwszym sezonie. Tak więc (z kilkoma wyjątkami) najpopularniejsze buty były powiązane z największymi gwiazdami gry. Inne przykłady? Model Adidasa Abdul-Jabbar z 1971 roku. To samo dotyczy modelu Puma Clyde, który zawierał podpis Walta „Clyde” Fraziera i zaaklimatyzował po raz pierwszy zamsz w butach do koszykówki.

jordan

Talent i osobowość

W pewnym sensie gracze i linia obuwia z nimi związana są jak domy mody. O co chodzi? Tak jak była tylko jedna Coco Chanel, tak był i jest tylko jeden, jedyny Michael Jordan. Połączenie jej krawieckich umiejętności i publicznej osobowości pozostawiło niezatarty ślad w świecie mody. W przypadku Jordana nie było inaczej. Był on nie tylko najlepszym graczem swoich czasów, ale także wielkim showmanem o epickich proporcjach ciała. Warto przypomnieć, że kiedy tylko pojawił się on na boisku w pierwszym modelu Air Jordan na stopach, uzyskał samodzielnie aż 28,2 punktów w trakcie całego meczu. To jednak nie koniec fenomenu modelu Jordan 1. Komisarz NBA – David Stern – próbował w 1985 roku zakazać gwiazdom koszykówki noszenia „głośnych” czarno-czerwonych sneakersów na boisku. Efekt? Coraz więcej osób pragnęło je mieć, a szał wokół tego projektu rósł jak szalony.

jordan brand

Boom technologiczny

Od tamtego czasu marka Joran Brand znacznie się rozrosła, a jej tytułowa linia butów do koszykówki wygenerowała dla marki Nike miliardy dolarów przychodów. Teraz wyprzedają się nie tylko nowe wersje tych sneakersów, ale także ich wydania retro (niestety nigdy nie będą one już tak dobre, jak „oryginały”). Nie mniej istotnym aspektem popularności sneakersów jest ich ogromny postęp technologiczny i duże zmiany w projektowaniu i produkcji samych butów. Co prawda model Chuck Taylor z 1917 roku jest świetny, a jego konstrukcja stała się ponadczasowa, jednak coraz większą popularnością zaczęły cieszyć się także sneakersy zaawansowane technologicznie, które prezentowały w swojej budowie pewne innowacje i odkrywcze rozwiązania związane z komfortem codziennego użytkowania. Tak też kwestie, które są dla nas obecnie oczywiste, takie jak zdolność cholewki do oddychania czy wsparcie dla kostki, były kiedyś totalnie nowatorskie i zaskakujące. Nic dziwnego, że każdy chciał je mieć i wytestować na sobie.

jordan 11

Szalone lata 80. i 90.

W latach 80. fenomenem było wprowadzenie technologii Nike Air w pierwszych butach Air Force 1. Buty z lat 90. natomiast, wyróżniały się jaskrawymi kolorami (patrząc przykładowo na model Nike Air Foamposite). Wówczas też marka Adidas zaprezentowała szereg zaawansowanych technologicznie projektów. W pierwszej dekadzie XXI wieku natomiast, największą nowością było prawdopodobnie wypuszczenie na rynek modelu Nike Shox, który dzięki kolumnowej podeszwie w części pięty, odsłaniał swój system amortyzacji i dumnie prezentował sposób jego działania. A dzisiejsze sneakersy? Ciągle nas zaskakują! Obecne modele cechują się drukiem trójwymiarowym i kosmicznymi materiałami, takimi jak np. pianka Lunarlite firmy Nike czy pianka EVA.

jordan 6

Przeniknięcie do kultury ulicznej

Nie można także pominąć znaczenia sneakersów w kulturze popularnej, szczególnie w muzyce. Nikt z Was nie może zapomnieć, że na płycie rapowej grupy Run-DMC jeden z utworów nosił tytuł „My Adidas” i był swoistą, niepohamowaną odą do radości dla modelu Adidas Superstar. Możemy śpiewać ten hymn również dzisiaj, ponieważ model Superstar, pomimo że pochodzi z 1969 roku, do dziś wyróżnia się niezmienionym projektem i swoim gumowym noskiem oraz kultowymi trzema paskami umieszczonymi wzdłuż boku cholewki. Nie tylko Superstary zapisały się w historii kultury ulicznej. Również marka Converse utrzymywała silne więzi ze streetwearem. Jak to się stało? W latach siedemdziesiątych marka podjęła bardzo dobrą dla siebie decyzję i dostosowała swoje buty do wschodzącej gwiazdy – Dr J. W ten sposób wartość popularnych tenisówek wzrosła nie tylko na korcie, ale także w rodzącym się dopiero świecie hip-hopowym. Tak właśnie narodziła się gwiazda – teraz marka współpracuje z projektantami takimi jak na przykład John Varvatos.

air max

Świetlana przyszłość

Jeśli to, jaką kwotę jesteśmy gotowi zapłacić za nową parę kicksów jest miarą przyszłości sneakersów, to wydaje się ona być pewna i mocna. Z zaciekawieniem obserwujemy jak najnowsze modele kicksów spopularyzowanych przez graczy lub muzyków rozchodzą się jak świeże bułeczki i odsprzedają za kwoty kilkukrotnie większe. Droga sneakersów wydaje się być zatem całkiem jasna, a przyszłość świetlana. Tymczasem kochamy je przede wszystkim za styl i wygodę, którą oferują nam na co dzień. Niech żyją wiecznie!

adidas

Udostępnij

O autorze