Dlaczego zbieranie kicksów nie jest już tylko hobby niszowym, ale formą inwestycji

To, co kiedyś było niszowym hobby wśród entuzjastów, rozwinęło się w namiętną dzikość i niemal biznes z potencjałem czerpania poważnych korzyści finansowych. Oto pięć najbardziej oczekiwanych wydań sneakersów, na które również należy zwrócić uwagę, jeśli tylko i Ty pragniesz co nieco zarobić na sprzedaży butów sportowych!

Według banku inwestycyjnego Cowen, obecnie wyceniany na 2 miliardy dolarów, globalny rynek odsprzedaży sneakersów potroi się w ciągu najbliższych pięciu lat. StockX, internetowy rynek centralny dla tej dynamicznie rozwijającej się branży, popularny głównie w USA, niedawno osiągnął wycenę w wysokości 1 miliarda dolarów. Najbardziej dochodowe buty sportowe sprzedawane w 2019 roku, takie jak Jordan 5 Retro Trophy Room University Red (F&F), kosztowały średnio ponad 5200 dolarów, co daje premię dla sprzedawcy na poziomie około 2490 procent. Co więcej, oczekiwany przez wszystkich model butów Jordan 1 Retro High Dior ma średnią cenę odsprzedaży przekraczającą 11 300 dolarów już teraz – a nawet jeszcze nie został wypuszczony na rynek.

distance

Liczby wskazują na to, że sneakersy odbyły długą podróż od bycia tylko pożądanymi kicksami z małego świata prawdziwych entuzjastów do głównego nurtu. „Element inwestycji zawsze był konsekwencją kultury” – mówi Derek Morrison, dyrektor StockX na Europę. Ma on wiele racji. Kupując teraz ciężko dostępny i pożądany model zazwyczaj próbujemy przecież dorwać dwie pary tego samego buta. Dlaczego? Kalkulacja jest prosta – druga para zyskałaby na wartości i zapłaciłaby za pierwszą. Właśnie dlatego powstało wiele portali aukcyjnych, które zostały stworzone z pasją i pomagają nam skalować swoją kolekcję lub sprawdzać, co aktualnie jest na topie. Kiedyś tak faktycznie było… Ale w ostatnim dziesięcioleciu ludzie zdali sobie sprawę z aspektu ekonomicznego również poza samą pasją zbierania butów.

Jeden z entuzjastów sneakersów z Szanghaju, który pracuje w jednej z głównych marek odzieży sportowej, zauważa: „Nie ma zbyt wielu hobby, w których można uzyskać korzyści emocjonalne i pieniężne. Jednak w grę wchodzi wiele dzieciaków, które patrzą na rzeczy tylko z perspektywy ceny odsprzedaży, co odwraca uwagę od tego, o co tak naprawdę chodzi w kulturze sneakersów, czyli o społeczności, łączeniu się z różnymi ludźmi, miłości do historii, miłości do wielkich produktów samych w sobie. Czasami jestem na czatach grupowych i nie wiem, czy chodzi o zarabianie hajsu czy buty”.

SZTUKA NA TWOICH STOPACH

Zwykle ilość wydanych par danego modelu jest kluczem do profesjonalnej gry odsprzedaży. Chociaż profesjonaliści zajmują się już niemal tylko i wyłącznie kultowymi modelami, na które jest ogromny „hype”. Są to bowiem buty, które można by kupić za 150 dolarów, a następnie odsprzedać za 1000 dolarów. Zatem chleb i masło sneakerheadów pochodzą z transakcji, które mogą przynieść zysk nawet za 10 dolarów za parę. Aby jednak uzyskać tę podaż, musisz poświęcić dużo czasu na budowanie relacji z potencjalnymi klientami.

adidas

Bardziej inspirujący jest segment, który traktuje sneakersy jako aktywa, które zostaną docenione w dłuższej perspektywie. Morrison porównuje tę grupę osób do kolekcjonerów dzieł sztuki, a niektóre z butów, które okazały się najcenniejsze, mają przypisane imiona artystów, takie jak NikeCraft Mars Yard 1.0, stworzone z Tomem Sachsem. Ich debiut miał miejsce w 2012 roku, a ich pierwotna cena to 385 dolarów. Teraz model ten sprzedaje się za 10 do 20 razy większą kwotę. Zaobserwowano ponadto podobny wzrost wartości także w wielu innych modelach. Innym przykładem jest współpraca Future Runner 4D między Adidasem a Danielem Arshamem: wydana w 2018 roku propozycja butów kosztowała 450 dolarów. Już wkrótce jej cena wzrosła czterokrotnie.

Te buty nie są jednak takie same jak każde. Mają bowiem włożoną w siebie wartościową dla kolekcjonerów pracę każdego artysty, a także jest ich po prostu mniej, co czyni je wyjątkowymi. Oczywiście but nie musi być dziełem bardzo dobrego artysty, aby dramatycznie zyskać na wartości. Nie musi to również być bardzo atrakcyjna para butów do codziennego noszenia. Przykład? W marcu para zużytych tenisówek Apple z początku lat 90. Została sprzedana na aukcji przez Heritage Auctions jako „sztuka miejska” za prawie 10 000 dolarów.

WSZYSTKIE OPOWIEŚCI

Ten przykład może być anomalią, ale ilustruje znaczenie historii dla wartości produktu. Historia może być nostalgiczna wokół sportowca lub tajemniczości konkretnego projektanta, takiego jak Virgil Abloh, którego trampki w kolorze złamanej bieli pożądają i doceniają chyba wszyscy. Może to dotyczyć także samego współpracownika wyłowionego spośród celebrytów, takiego jak kolekcja Kanyego Westa dla Adidasa i dobrze nam znane buty Yeezy.

Może to ponadto wynikać z zawłaszczenia buta przez subkulturę lub zatwierdzenia przez postać ze świata sportu lub muzyki. Oprócz projektowania własnych butów z Nike, Travis Scott może nosić 15-letnie buty, które jednego dnia kosztują 500 dolarów i nagle skaczą swoją ceną do 2000 dolarów. Co ciekawe, materiały odgrywają owszem jakąś rolę w wartości buta, ale w dużo mniejszym stopniu niż poprzednio wymienione aspekty.

sneakersy

Podstawą wszystkiego jest jak zwykle pewien niedobór. Luksusowe buty sportowe mogą być docenione przez użytkownika tak samo, jak bardziej przystępne cenowo produkty głównych marek, ale aby tak się stało, ich podaż musi być naprawdę ograniczona. Wiele cen luksusowych marek opiera się na postrzeganym – nie realnym – niedoborze. Dlatego też inwestując w kicksy, musisz wziąć pod uwagę faktyczny niedobór. Dodajmy tutaj, że jeśli nowe wydanie nie zostanie natychmiast sprzedane, wpłynie to na długoterminową aprecjację inwestycji.

Działalność inwestycyjna może stać się bardziej złożona z powodu rosnącego zmęczenia i nasycenia rynku. Wielu ekspertów już teraz przewiduje „post-hype”, czyli bardziej rozdrobnioną erę dla tenisówek. Porównuje się to zjawisko do hip-hopu: kiedy stał się głównym nurtem, przyciągnął więcej osób, które z kolei zainspirowały się do poszukiwania głębszego gatunku, który będzie bardziej niszowy.

KIEDY HYPE umiera

Teraz, jeśli na to spojrzysz, zauważysz, że nasz wszechświat to nie jest jeden rodzaj muzyki i widzimy, że sneakersy damskie i męskie idą w tę samą stronę. Ludzie przychodzą przez dane trendy i hype, a potem myślą: jaka jest właściwie historia koszykówki czy samego biegania? Istnieje przecież tak wiele różnych projektantów i kulturalnych ścieżek do przejścia i poznania nieco głębiej. Ludzie coraz częściej więc mówią wprost: nie chcę szumu i „głośnych” modeli z plakatów. Teraz chcę znaleźć klejnot, projekty niedocenione, z samego tyłu katalogu. Następnie połączy się to w różne segmenty, tak jak zrobiła to muzyka. Aby tak się jednak stało, jako sprzedawca „niszowych” butów musisz dotrzeć do określonej grupy odbiorców.

Pewien znany kolekcjoner z siedzibą w Szanghaju twierdzi, że „coraz więcej jest osób handlujących i opiekujących się swoją kolekcją oraz przechodzących od jednego buta do drugiego.”. Co więcej, przestrzeń jest wciąż ograniczona dla wszystkich, więc ciężko jest utrzymać tak wiele butów naraz i warto skoncentrować się na jednej linii lub kolekcji oraz zacząć się w niej specjalizować. Dlaczego? Otóż będzie wkrótce wielu ludzi trzymających dla siebie trochę sneakersowych „grali”, wchodzących i wychodzących z nowszych sneakersów ze stałym strumieniem gotówki. Pewnego dnia pozbędą się swoich zdobyczy, bo stwierdzą, że po prostu nie widzą sensu dłużej ich trzymać. Pasje w końcu przychodzą i odchodzą…

Jako dobry podjazd inwestycyjny możemy ocenić więc buty, ewoluujące w taki sam sposób jak instrumenty finansowe lub inne przedmioty kolekcjonerskie. Są to obecnie bowiem złożone produkty, w które można swobodnie zainwestować i wziąć udział w akcji nawet bez namacalnego posiadania produktu.

Zainteresowany? Oto modele, w które warto zainwestować już teraz, jeśli tylko marzy Ci się własny, sneakersowy biznesik.

Air Jordan 1 High OG Dior

Są to być może najbardziej oczekiwane kicksy roku, z ceną zaledwie 8500$. Podkreślając, jak daleko zaszła kultura sneakersów w ciągu ostatniej dekady, model Air Dior może być postrzegany jako szczyt relacji między popularnymi sneakersami a luksusem. Jest to jeden z niewielu zdobywców potrójnej korony, w której jest jednocześnie funkcjonalność, moda i nostalgia. Najtrudniejszą częścią posiadania pary tej butów będzie więc prosta decyzja, czy je nosić, czy nie.

Nike Air Zoom Alphafly

Oto wersja buta, która pomogła Eliudowi Kipchoge pokonać maraton w niecałe dwie godziny. But ten ma zostać opublikowany już latem. Obiecujący zadziwiający poziom technologii oraz dziwna atrakcyjność buta potęguje napięcie między purystami, którzy zarzucają mu, że daje biegaczom niesprawiedliwą przewagę, a pozycją Nike jako „game changera”. Oczywiście bieganie na długich dystansach będzie ostatnią rzeczą, jaką jakikolwiek kolekcjoner zamierza w nich zrobić.

Off-White x Air Jordan 5 „Sail”

Data premiery tego buta nie została potwierdzona, co wśród innych modeli wydanych w tym roku mogłoby sugerować, że pojawią się na 30. rocznicę powstania modelu Air Jordan 5. Warto dodać, że kolekcja Off-White pod patronatem Virgila Abloha i jego bezpośrednia współpraca z Nike rozpoczęła się w 2017 roku. Pod hasłem TEN Abloh postanowił zdekonstruować to, co uważa za najbardziej kultowe sylwetki Nike. Buty wychodzące spod jego ręki są zwykle bardzo poszukiwane, a model Jordan Retro 5 Off-White Black, który został wydany na początku tego roku, obecnie sprzedaje w cenie od około 500 dolarów aż do 700 dolarów. Imponujące prawda?

Adidas Yeezy Foam Runner

Ten niezwykle nietypowy but Kanyego Westa jest uformowany z rzeźbionej pianki i powinien być dostępny w asortymencie w kolorach czerwonym, czarnym, beżowym i białym. Jego cena ma wynosić około 75 dolarów. Czas wydania jest niepotwierdzony.

Shawn Stussy x Dior B23 High Top

Stussy to kultowy już twórca Diora, hardkorowy entuzjasta oryginalności. Kim Jones, wyciągnął tego legendarnego kalifornijskiego projektanta Shawna Stussy’ego z emerytury, aby ambitnie współpracować nie tylko nad sneakersami i tenisówkami. Buty, które wyjdą spod tych rąk mają mieć natychmiast rozpoznawalny odręczny skrypt Stussy i kwiatowe ilustracje z jednej strony, oraz monogram Diora z drugiej. Oczekuje się, że but ten będzie częścią kolekcji jesień-zima marki Dior. Na pewno warto na nie co nieco odłożyć!

Myślisz, że kolekcjonowanie butów dla zysku jest dla Ciebie? Daj znać, co uważasz o takiej formie łączenia pasji z zarobkiem!